Blog

Noworoczne życzenia

Koniec i Początek Roku to piękny moment, który pozwala w pewien sposób uchwycić metafizykę zmiany, dotknąć przestrzeni pomiędzy starym a nowym, tym co umiera a tym co się rodzi. Wielu z nas zastanawia się nad tym, co przyniósł stary rok i jednocześnie snuje marzenia i postanowienia na przyszłość.

To co stare

Starość kojarzy mi się z mądrością, dojrzałością, doświadczeniem, swego rodzaju spokojem, tak jakby coś się dopełniło lub dopełniało właśnie. Jest w tym również rodzaj zgody na los i to co większe od nas. Kiedy spotykam lub słyszę opowieści o starych ludziach, mam czasem wrażenie, że mają oni kontakt z czymś metafizycznym właśnie, tak jakby jedną nogą byli w starym a jedną w nowym. Wraz z kończącym się rokiem chciałabym zachęcić wszystkich do skorzystania z mądrości tego, co stare w nas i zastanowienia się nad tym:

  • Co w nas dojrzało w odchodzącym roku?
  • Jaka część nas zestarzała się i jest gotowa na to żeby odejść?
  • Czego doświadczyliśmy i jako kto kończymy stary rok?
  • Co chcemy pożegnać i zostawić a z jakiej mądrości chcielibyśmy skorzystać w nowym roku?


Noworoczne życzenia

Wiadomo, wiele z naszych noworocznych planów (choć często powtarzających się z roku na rok) pozostaje niezrealizowana. Jednak bardzo często i tak oddajemy się marzeniom i snujemy plany zmian. Wstępuje w nas energia do działania, pewnego rodzaju otwartość na to co może się wydarzyć i motywacja do realizacji nowych celów. Wraz z nadchodzącym nowym rokiem chciałabym zachęcić wszystkich do ucieszenia się tym doświadczeniem nadchodzącej nowości, świeżości, otwartości oraz stworzenia sobie przestrzeni do snucia marzeń i noworocznych tęsknot. Marzenia to ważne wskazówki dla nas na temat tego jak chcielibyśmy się czuć w nowym roku.

  • Gdyby nie było żadnych ograniczeń, to co zrobił(a)byś w nowym roku? Jakie marzenia chciał(a)byś zrealizować?
  • Co by Ci to dało gdybyś je zrealizował(a)? Jakbyś się wtedy czuł(a)?
  • Co możesz zrobić w nowym roku aby się tak czuć częściej?
  • Jaka mądrość lub doświadczenie ze starego roku mogłoby Ci pomóc w realizacji noworocznych planów?

 

Z noworocznymi pozdrowieniami 🙂

Barbara Szymańska

„Wody nas uczy pragnienie” – refleksje na temat doświadczenia depresyjnego

„Wody nas uczy pragnienie” – refleksje na temat doświadczenia depresyjnego

Nasze życie psychiczne to proces. Oznacza to, że nasze doświadczenia, uczucia i myśli zmieniają się z chwili na chwilę. Zwykle zapominamy o tym i nie poświęcamy wiele uwagi i obserwacji zachodzącym w nas zmianom. Nasz organizm najczęściej świetnie sobie radzi w trybie automatycznym. Czasem dzieje się tak, że dopiero jakieś mocne doświadczenie czy ogromne cierpienie zatrzymuje nas i skłania do refleksji nad tym, co dzieje się wewnątrz nas samych. Podobnie rzecz się dzieje z depresją. Czasem zjawia się ona nagle. Czasem jest to proces, który ujawnia się stopniowo przez wiele lat. Czasem orientujemy się w tym dopiero, kiedy to czego doświadczamy jest dla nas cierpieniem, które trudno jest znieść.

Niesłyszany głos

Zazwyczaj unikamy doświadczeń, które wywołują nasz niepokój, ból, rozpacz. Unikamy i tym samym w pewien sposób nie stwarzamy przestrzeni do tego, aby te przeżycia mogły w nas być. Spychamy je w kąt w nadziei, że znikną. To się jednak nie wydarza. Często niechciane doświadczenia pojawiające się wraz z depresją takie jak poczucie niemocy, brak sił i energii, niemożność cieszenia się z czegokolwiek, wyczerpanie fizyczne, kłopoty ze snem, lęk, smutek, gniew, bóle ciała, pustka w głowie, trudności z pamięcią i koncentracją, niekontrolowane reakcje narastają zostawiając nas w poczuciu kompletnej wobec siebie bezradności. Wydaje się jakby ktoś bezgranicznie zrozpaczony w nas krzyczał (trudno powiedzieć czy coraz głośniej czy coraz ciszej): „Zatrzymaj się i zobacz mnie! Tak bardzo potrzebuję Twojej uwagi i pomocy!  Nie mam siły tak dalej żyć. Jest coś ważnego co chcę Ci przekazać.” Tylko nikt w nas nie chce widzieć i słuchać…

Czego nas uczy depresja?

Wody nas uczy pragnienie,
Lądu – morskie przestrzenie.
Uniesień – bólu wiek,
Pokoju – opowieść o bitwach,
Miłości – nadgrobna modlitwa –
A ptaków – śnieg.
1859
Emily Dickinson
przekład: Ludmiła Marjańska

Jeśli najsuchsza pustynia uczy nas cenić i doświadczać wodę, to czego uczą nas doświadczenia depresyjne? Czego możemy nauczyć się od niemocy? Po co kolejne nasze funkcje (działanie, pamiętanie, koncentracja, czucie) są zatrzymywane? Czy jest w tym jakiś sens? Nauka nie odpowiedziała jeszcze na to pytanie. Niemniej doświadczenia terapeutyczne pozwalają na sformułowanie pewnych wskazówek.

Depresja to często rodzaj reakcji na to, co się dzieje w naszym życiu. Jest to też informacja. Najczęściej o tym, że czegoś w naszym życiu jest zbyt wiele lub zbyt mało. Kiedy zadajemy sobie pytanie: Jak doświadczam depresji? Jaki jest mój depresyjny świat? To okazuje się, że dla każdego z nas doświadczenie to jest inne i unikalne. Zagłębienie się w nie i rozwinięcie często prowadzi nas do doświadczenia i znaczenia, które okazuje się być czymś innym niż depresja. (Jeśli depresja jest pragnieniem to to, co się pojawia jest wodą). Dla niektórych z nas może to być potrzeba odpoczynku od ciągłych wymagań i presji; dla innych potrzeba zadbania i zaopiekowania się sobą; dla innych potrzeba czucia i wyrażania długo spychanych na margines uczuć takich jak gniew czy smutek; dla innych sygnał, że marnują swój potencjał lub że zupełnie nie żyją w zgodzie ze sobą; niektórzy z nas mogli zapomnieć o swojej duchowości.

Potrzeb i znaczeń, o których depresja nas może nauczyć jest wiele. Zachęcam do spojrzenia na doświadczenie depresyjne z uwagą i otwartością i sprawdzenie jaka nauka jest nam potrzebna.